• Wpisów: 25
  • Średnio co: 55 dni
  • Ostatni wpis: 163 dni temu, 09:31
  • Licznik odwiedzin: 8 286 / 1444 dni
 
promocyjnelokaty
 
Pamiętacie książeczki mieszkaniowe? Jeszcze kilkanaście lat temu każdy rzucał się na nie. Od początku roku 1990 bardzo wiele osób zakładało je dla swoich dzieci oraz wnuków. Miały zapewnić nie tylko oszczędności, ale również dodatki przy zakupie własnego mieszkania. Jak wiadomo zakup swojego kąta nie zawsze bywa łatwy, a oszczędności w każdej sytuacji się przydadzą. Książeczka mieszkaniowa wspierała osoby chcące mieszkanie wyremontować, a nawet służyła za inwestycję do budowy domu. W dzisiejszych czasach nieco straciła na wartości i nie za bardzo wiemy co z nią zrobić. Dodatki nie są wielkie i nie zawsze w ogóle można na nie liczyć – wszystko zależy od daty założenia książeczki – informacje na temat tego czy dodatek nam przysługuje czy też nie, możemy znaleźć w banku lub na stronie banku PKO. Dzisiaj zdecydowanie książeczek nie polecamy. Zdecydowanie lepiej jest zdecydować się na lokaty bankowe, które pozwolą nam oszczędzić bardzo wiele pieniędzy i jednocześnie zarobić. Tutaj nie ma mowy o wyciąganiu jak ze skarbonki. Oddajemy pieniądze do banku na określony czas i dopiero po skończonej umowie będziemy mogli skorzystać ze swoich pieniędzy. Po tym czasie dostajemy nie tylko wpłacone 5000 złotych, ale również niemałe odsetki. Założyć książeczkę oczywiście możemy, jeśli chcemy odłożyć swojemu dziecku oszczędności na ten konkretny cel. Jednak nie możemy liczyć na dodatki tak jak kilkanaście lat temu. Dzisiejsze książeczki mieszkaniowe można nazwać celowymi lokatami na mieszkanie. Dziecko jednak za kilka lat będzie mogło zlikwidować książeczkę i wrzucić pieniądze na wybrane przez siebie lokaty lub po prostu wydać je na cokolwiek. Niestety nie możemy zmusić banku do nie wydania pieniędzy. Książeczka zakładana na daną osobę jest jej własnością, a kiedy skończy osiemnaście lat może z nią zrobić co tylko zechce. Jednak mimo wszystko jest to produkt, którego bardzo nie opłaca się zakładać. Pieniądze nie zarabiają, nie mamy na tym ani złotówki więcej nawet po dwudziestu latach. Z kolei lokaty bankowe mogą nam przynieść na przestrzeni dwudziestu lat całkiem niezłe pieniądze, które będziemy mogli spokojnie przeznaczyć na wkład własny przy zakupie mieszkania. Nie będzie to ogromna pomoc, ale z dziecku na pewno będzie łatwiej jeśli będzie mogło skorzystać z mieszkania. Każdy przecież wie, że kupno mieszkania to nie lada wyzwanie niezależnie od wieku. Każda pomoc w takim momencie jest na wagę złota. Ale czy chcemy pomóc naszym dzieciom? Chyba tak.

Nie możesz dodać komentarza.